Podział punktów we wtorkowym hicie. Atalanta – Ajax 2:2

To spotkanie zapowiadało się najciekawiej ze wszystkich meczów Ligi Mistrzów we wtorek. Naprzeciw siebie stanęły Atalanta i Ajax, które już dały się poznać w Europie z najlepszej strony. Obie drużyny uwielbiają atakować i tworzą mnóstwo sytuacji podbramkowych. Co więcej nie cofają się niezależnie od przeciwnika, więc zawsze możemy liczyć na pokaz ofensywnej piłki. Nie inaczej było też w bezpośrednim starciu. Obejrzeliśmy zacięte widowisko i tylko zawodnicy mogą czuć niedosyt po takim spotkaniu.

Od początku mieliśmy do czynienia z ostrą grą. Dowodzą tego już cztery żółte kartki w 25. minucie spotkania, więc widać że nikt nie odstawił nogi. Damir Skomina nie zamierzał tego tolerować, tak samo jak sytuacji, która miała miejsce chwilę później w polu karnym gospodarzy. Robin Gosens atakował ze zbyt wysoko podniesioną nogą i słoweński arbiter podyktował jedenastkę dla Ajaxu. Karnego pewnie na bramkę zamienił Dusan Tadić, a Atalanta zmuszona była gonić wynik.

To jednak goście z Amsterdamu prędzej wbili drugiego gola. Przewagę na lewej stronie stworzył Tagliafico swoim ciekawym zagraniem do Neresa. Brazylijczyk pomknął na bramkę i dograł piłkę do Traore, a reprezentant Burkina Faso na raty pokonał Sportiello. Do przerwy 0:2 i Atalanta była w sporych opałach. Pomimo wyrównanej gry Włosi tracili już dwie bramki do rywali, więc w drugiej odsłonie rzucili się do odrabiania strat.

Nie minęło 10 minut od rozpoczęcia drugiej połowy, a Atalanta już złapała kontakt. Z trudnej pozycji dośrodkował Gomez, ale piłka trafiła wprost na głowę Duvana Zapaty, który skierował ją do bramki. To nie było jednak ostatnie słowo napastnika z Kolumbii. Parę chwil później obrońcy Ajaxu zostawili mu zbyt dużo wolnego miejsca przy kontrataku. Pasalić wyłożył piłkę do Zapaty, a ten miał mnóstwo przestrzeni, żeby ją podprowadzić i huknąć obok bezradnego Onany. Na pół godziny przed końcem spotkania mieliśmy remis i spotkanie zaczynało się od początku.

Obie drużyny przez ten czas wykreowały jeszcze po dwie dogodne sytuacje, ale ostatecznie mecz zakończył się sprawiedliwym remisem 2:2. Ajax może sobie pluć w brodę, że nie wypuścił to prowadzenie, bo był to bardzo ważny pojedynek w kontekście walki o wyjście z grupy D. Aktualnie na pierwszym miejscu jest Liverpool z sześcioma punktami, a za nim znajduje się Atalanta, która uzbierała ich cztery. Ajax póki co tylko jedno oczko na koncie, a duńskie Midtjylland jeszcze nie zdobyło ani bramki, ani punktu. Być może uda im się to za tydzień w meczu u siebie z Ajaxem. Z kolei Liverpool zagra w Bergamo z Atalantą i kibice już ostrzą sobie zęby na to starcie.