Sunderland ‘Til I Die – witamy w angielskim klubie!

Jeden z pierwszych piłkarskich seriali na Netflixie, który jest dokumentem nagrywanym w trakcie sezonu piłkarskiego. Sunderland ‘Til I Die lub jak kto woli, Sunderland, aż po grób, bo tak brzmi polski tytuł, cieszy się wielką popularnością wśród kibicowskiej społeczności serialoholików. Fanom piłki nożnej często brakuje filmów fabularnych o futbolu, jednak ta produkcja spokojnie może je im zastąpić. W końcu życie pisze najlepsze scenariusze, a ta historia również nadawałaby się na film, więc mimo że zamierzenia początkowo były inne, twórcom serialu udało się stworzyć znakomitą rzecz.

Recenzja serialu Sunderland ‘Til I Die

Nagrywanie rozpoczęto zaraz po sezonie, w którym Sunderland pożegnał się z Premier League i spadł do niższej ligi, czyli Championship. Swoją drogą tłumaczenie, gdy ogląda się ten serial z napisami mogłoby być dokładniejsze. Osoba która przekładała angielski na polski zbyt dosłownie wzięła sobie swoje zadanie do serca i za każdym razem, gdy mowa o nazwie ligi, pada termin “Mistrzostwa”. Niby mała rzecz, ale jednak psuje to nieco komfort oglądania.

sunderland-till-die

Sunderland, czyli spadkowicz

Czarne Koty spadły do drugiej ligi po raz pierwszy od 10 lat. Początkowo serial został stworzony z myślą o tym, że będzie to historia szybkiego odrodzenia. Wszakże często bywa tak, że spadkowicz jest głównym kandydatem do awansu i wydawało się, że Sunderland ma wszystko, żeby szybko wrócić do Premier League. Tyle lat doświaczenia w najwyższej lidze predestynowało klub do szybkiego awansu, jednak jak się później okazało historia potoczyła się zupełnie inaczej.

Skorzystał na tym serial, ponieważ zamiast ukazywać pasmo sukcesów, przedstawił trudny okres w klubie. Trzeba pamiętać, że kamery towarzyszą zawodnikom, trenerom i władzom klubu niemal cały czas, gdy są oni w pracy. Poza tym możemy poznać reakcję kibiców i najwierniejszych fanów klubu. Realizm serialu nie mógł chyba stać na wyższym poziomie. Jednak istotny jest także sposób kręcenia, ponieważ widz ma szansę przeżywać historię razem z klubem. Dla osób, które nie śledziły wydarzeń w drugiej lidze angielskiej i poczynań Sunderlandu, serial może się okazać czymś więcej niż dokumentem. 

Zostań ich kibicem

Jednym z założeń prezesa klubu była też jego popularyzacja. Tak wielka platforma streamingowa jaką jest Netflix miała dodatkowo zwiększyć zainteresowanie Sunderlandem. Poniekąd się to udało, ale zapewne więcej kibiców przyciągnęliby do siebie, gdyby osiągali dobre wyniki. Mało kto zdecyduje się ot tak wspierać klub, który non stop przegrywa. Wielu widzów serialu twierdzi jednak, że wzbudziło ich zainteresowanie, zachowanie miejscowych kibiców. To jak mieszkańcy Sunderlandu przeżywają kolejne spotkania swojej drużyny, może nieraz wywołać emocje. Są ze swoimi piłkarzami na dobre i na złe, co widać po ich reakcjach. Zawodnicy zawodzą raz po raz, a fani tak jak chodzili na ich mecze tak dalej chodzą. Nawet jeśli kamery uchwycą ich pełnych złości po kolejnym przegranym spotkaniu, za kilka dni znów będą na stadionie dopingować zespół. Prawdziwość tych ludzi działa na korzyść zarówno wizerunku klubu, jak i wydźwięku serialu.

sunderland-kibice

Ocena dla Sunderland ‘Til I Die

Ten serial jest bardzo dobrze nakręcony. Dźwięk dopełnia tutaj całość i jak można się przekonać na samym początku intro serialu – muzyka. Wielu widzów stwierdziło, że przycisk pomijający ten wstęp stał się zbędny, a jeszcze inni mówili, że ani razu im się go nie zdarzyło użyć. Za historię, sposób przedstawienia oraz dźwięk i kibiców, temu serialowi należy się ocena bardzo dobra, czyli w skali najpopularniejszego serwisu o filmach w Polsce 8/10. Jako dokument również spełnia swoją rolę, ponieważ ujawnia wiele nowinek i szczegółów ze sposobu funkcjonowania klubu. Na pewno godny polecenia każdemu kibicowi piłki nożnej, wszystkim fanom sportu i nie tylko.