Formuła 1. Jazda o życie – czyli jak zrobić dokument o wyścigach

Kiedy natknąłem się przypadkiem na twitt Mateusza Święcickiego, który polecał nowy serial Netflixa, stwierdziłem, że dam mu szasnę. Dziennikarz Eleven Sports i współautor podcastu 2 Angry Men twierdził, że Formuła 1. Jazda o życie to idealny serial dla tych, którzy są laikami w temacie najbardziej popularnych wyścigów świata. Zdawało się, że to w sam raz dla mnie, więc oprócz kolejnej produkcji, mogłem się dowiedzieć czegoś o kolejnym ze sportów. Okazało się, że to był strzał w dziesiątkę.

Recenzja serialu Formuła 1. Jazda o życie

Sam serial jest kręcony podczas sezonu wyścigowego, ale widzowie mogą go obejrzeć dopiero po zakończeniu. Dlatego też jest to tak wspaniała zabawa dla tych, którzy Formułą 1 na co dzień się nie interesują, bo nie znają jeszcze przebiegu wydarzeń. To działa zdecydowanie na korzyść serialu. Do tego jest on stworzony przez zespół Netflixa, więc opakowanie stoi na najwyższym poziomie. Nagrania z wyścigów, rozmowy między członkami drużyn, wywiady – wszystko to skleja się w jedną całość i znakomicie ze sobą współgra. Nawet jeśli nie interesują was wyścigi, to nie ma możliwości, żeby nie wciągnąć się w ten serial.

formuła1-jazda-o-życie

Historia każdego z osobna

Oprócz wyścigów samych w sobie ważna jest także otoczka wokół sportu. Historie zawodników, ich przeżycia i doświadczenia mają wpływ na to, jak na nich patrzymy. W każdym odcinku możemy dowiedzieć się czegoś nowego o kierowcach, teamach czy szefach zespołów. Dzięki serialowi mamy okazję zobaczyć, jak wygląda życie załogi Formuły 1 od kulis. 

Jako że Mercedes oraz Ferrari nie wyraziły zgody na współpracę z Netflixem, stanowią one jedynie tło dla serialowych wydarzeń. Ma to jednak swoje dobre strony, ponieważ opowieść skupia się na zespołach mniej popularnych ze środka stawki. Nie jest to też zwykła relacja z sezonu, ani nie uświadczymy tu wielu nowinek technicznych z tego motorsportu. Serial koncentruje się na ludziach i na ich przeżyciach. To znakomite dopełnienie samych wyścigów.

Poczuj się jak na torze!

Wyścigi i wydarzenia ukazywane są z perspektywy toru i boksów poszczególnych zespołów. Często mamy styczność z szefami i kierowcami, co dodaje głębi i zbliża nas na niewielką odległość do tego, co najważniejsze. Nawet ci, którzy pasjonowali się wcześniej wyścigami, nie będą oglądać Formuły 1 już tak samo jak wcześniej. Znakomicie spisali się dźwiękowcy w produkcji. Ryk silnika pobudza wyobraźnie i pozwala nam poczuć się, jakbyśmy znajdowali się na torze. Świetnie wypada także muzyka w serialu, która dodaje emocji i potafi zbudować napięcie. Twórcy mieli dostęp do wielu materiałów z przebiegu rywalizacji, więc dobrze dla kibiców, że ujrzały one światło dzienne. Dzięki temu serialowi możemy usłyszeć słowa, które nigdy nie padają w wywiadach, ani innych dokumentach. Ta produkcja uchwyciła momenty, w których dzieje się prawdziwa akcja.

formuła1-ocena

Ocena serialu Formuła 1. Jazda o życie

Bardzo dobry. Dzieje się w nim dużo więcej, niż można byłoby przypuszczać po serialu dokumentalnym. Na plus oceniam montaż i dźwięk, a to istotne elementy produkcji filmowej. Do tego dobrze przeplatane wątki i poprowadzone wywiady pomiędzy scenami. Mocne 8/10 mogę dać z czystym sumieniem. Formuła 1 nigdy wcześniej mnie nie ciekawiła, ale po obejrzeniu tego serialu się to zmieniło. Co prawda nie śledzę teraz wszystkich wydarzeń regularnie, ale wydaje mi się, że jest to bardzo interesujący sport i jak wcześniej nie mogłem pojąć, jak można oglądać auta jeżdżące w kółko, tak teraz zupełnie mnie to nie dziwi.