Mecz to pretekst – recenzja i opinie książki

Futbol jest w dzisiejszych czasach niemal wszechobecny. Nic dziwnego, że piłkarscy zapaleńcy patrzą na niego pod różnymi kątami i mogą rozmawiać o nim bez przerwy. W trakcie oglądania meczów bierzemy pod uwagę również aspekty pozasportowe. Smaczki w spotkaniach pomiędzy odwiecznymi rywalami, polityczne konotacje, różnice religijne czy po prostu odmienne klasy społeczne. Od dziesiątek lat piłce nożnej towarzyszy głębszy sens i to w wielu przypadkach. Publikacja Anity Werner oraz Michała Kołodziejczyka pt. “Mecz to pretekst” bierze pod lupę kilka takich przypadków i szczegółowo się im przygląda.

Recenzja książki Mecz to pretekst

Nie wszyscy muszą się interesować piłką nożną, ale nie można zaprzeczyć temu, że jest to najpopularniejsza dyscyplina sportu i nie da się nie mieć z nią wcale styczności. Nawet jeśli ktoś nie jest jednym z milionów kibiców, po przeczytaniu książki pt. “Mecz to pretekst” może zmienić swoje nastawienie. Pomaga ona zrozumieć m. in. to, dlaczego tak wielu ludzi pasjonuje się kopaniem piłki i czemu wywołuje ono tyle emocji. Część z nich może utożsamiać się z wartościami danego klubu, podzielać wspólne poglądy polityczne czy religijne. Futbol nie zaczyna się ani nie kończy na boiskowych wydarzeniach. To już wykroczyło dawno poza mury stadionów. Warto się przekonać, co niesie ze sobą książka dwójki dziennikarzy. Po lekturze z pewnością spojrzycie na ten sport z szerszej perspektywy.

mecz-to-pretekst-recenzja
feet of soccer player tread on soccer ball for kick-off in the stadium

Krótko lecz treściwie

Objętościowo jest to klasyczna pozycja. Ani nie długa ani nie krótka. Posiada jednak tylko sześć rozdziałów, co wcale nie działa na niekorzyść książki. Omówione są w nich bowiem ciekawe historie, które wyciągają najważniejsze problemy na światło dzienne. To zdecydowanie plus, bo poruszone są zarówno ludzkie dramaty, jak i pomniejsze problemy, które były iskrą dla dziś mocno zaognionych konfliktów. Dyskryminacja na izraelskiej ziemi, wojna domowa w Irlandii, dyktatura generała Franco w Hiszpanii oraz dążenie Bośniaków do niepodległości po rozpadzie tworu zwanego Jugosławią. To z takimi historiami przyjdzie nam się zetknąć i lepiej zapoznać przy sięgnięciu po “Mecz to pretekst”.

Sportowa książka roku?

Michał Kołodziejczyk wraz z Anitą Werner stworzyli oryginalne dzieło, jakiego jeszcze nie mieliśmy na polskim rynku książek sportowych. Dziennikarze musieli mieć świadomość, że przy wydaniu pozycji w takiej tematyce, wszystko musi być dobrze dopracowane. Krytykom jednak trudno jest się tak naprawdę do czegokolwiek przyczepić. Wciągające wywiady i rozmowy z ludźmi zaangażowanymi w dany problem, a także konkretnie opisane sytuacje danego regionu pozwalają się odnaleźć i wczuć w określoną historię. To zdecydowanie podnosi wartość książki, która jest bardzo dobrze wykonanym reportażem sportowym. Nie jest sztucznie wydłużona, a zawarte są w niej najważniejsze informacje. Nawet osoby niezainteresowane piłką mogą śmiało przeczytać “Mecz to pretekst”, bo jak twierdzą sami autorzy – można nie kochać futbolu, ale warto wiedzieć, jak wpływa on na ludzi.

mecz-to-pretekst-ocena

Ocena książki Mecz to pretekst

Autorzy się spisali. To trzeba przyznać, bo stworzyli bardzo ciekawą książkę o tym, co jest szczególnie bliskie dużej części społeczeństwa. Po przeczytaniu książki łatwiej zdać sobie sprawę, że piłka wykracza poza sferę samego boiska. Z czystym sumieniem można polecić “Mecz to pretekst”, gdyż zwyczajnie jest to bardzo dobra książka. Wiele rozmów, historii i smaczków, które nie są dostępne dla zwykłego kibica, znalazły się opakowane w jednym miejscu. Książki zmuszające do głębszego zastanowienia się nad danym tematem spełniają swoje zadanie. Poza tym od strony leksykalnej jest bardzo dobrze napisana, co tylko podnosi ocenę dla tej pozycji.