“Ikar”. Uważaj, co nagrywasz

Doping jest chyba największym przekleństwem świata sportu. Niektórzy twierdzą, że wykrycie dopingu graniczy z niemożliwym. Dokument od Netfliksa pokazuje kulisy świata sportu. Jakich nieuczciwych praktyk można się dopuścić w imię wygranej? 

Pierwotny zamysł filmu był prosty. Reżyser i amator kolarstwa Bryan Fogel zdecydował się na sprawdzenie na własnej skórze, jakie są efekty przyjmowania niedozwolonego dopingu. Aby eksperyment doczekał się realizacji, Fogel decyduje się na wzięcie udziału w najtrudniejszym amatorskim wyścigu kolarskim świata. Celem jest porównanie swoich osiągów sprzed czasu, kiedy zaczął zażywać niedozwolone substancje i po nim. Co poszło nie tak, że Fogel przestaje grać rolę pierwszoplanową w filmie, a prawdziwą gwiazdą staje się Grigorij Rodczenkow, szef rosyjskiego laboratorium antydopingowego.

Na ekranie widzimy rozmowy reżysera z Rosjaninem przez platformę Skype. Można by powiedzieć, że mężczyźni zaprzyjaźniają się. Doktor opracowuje program terapii dla Bryan`a. Ten przed kamerą wstrzykuje sobie różne mikstury. W pewnym momencie eksperyment wymyka się spod kontroli, a na jaw wychodzą skandaliczne fakty. W czasie realizacji dokumentu niemiecka telewizja pokazała reportaż o dopingu w rosyjskiej drużynie olimpijskiej, a Rodczenkow jest w nim wymieniony jako jeden z szefów przedsięwzięcia. Materiał emitowany był w 2015 r. Na ekranie padają bezpośrednie pytania skierowane do Rodczenkowa o jego udział w aferze dopingowej. Na ekranie widzimy, jak Fogel pomaga doktorowi w ucieczce przed rosyjskim FSB. Rosjanin zostaje także nieoficjalnym informatorem „New York Timesa” i ujawnia wszystkie szczegóły dotyczące mechanizmy spisku dopingowego w Rosji. Dowiadujemy się również, czy Putin był świadomy tego, że rosyjscy sportowcy zażywają zabronione substancje. 

Oglądając film “Ikar” naprawdę nie zauważamy, kiedy dokument o sporcie zamienia się w prawdziwy thriller polityczny. Dzięki niemu rozumiemy, że WADA, czyli Światowa Agencja Antydopingowa nie odpuści, tak samo zresztą jak rosyjskie władzie, a życie Grigorija Rodczenkowa może być w niebezpieczeństwie. Doktor porównuje swój udział w tej historii do życia Snowdena, bojownika o prawdę. Dokument odchodzi od zamierzonego pierwowzoru. Eksperyment reżysera ze środkami dopingowymi zdaje się być jedynie tłem dla historii o Rodczenkow. Film ten z pewnością każdego utwierdzi w przekonaniu, że Światowa Agencja Antydopingowa słusznie zabroniła rosyjskim sportowcom wzięcia udziału w Igrzyskach w Rio w 2016 roku. 

Film “Ikar” doskonale przekazuje, jak wygląda świat profesjonalnych sportowców, którzy – trzeba to podkreślić – za przyzwoleniem władzy pokonują ludzkie ograniczenia. Widzowie z zapartym tchem śledzą historię, która na zawsze zmieniła postrzeganie świata sportu. Oglądając film, naszą uwagę powinno zwrócić wypowiedziane przez Rodczenko słowa skierowane do kamery: „To jak sportowe porno. Uważaj, co nagrywasz”. To zdanie odnosiło się do konkretnej sytuacji, jednak my możemy rozpatrywać je szerzej. Na twórcach filmu ciąży bowiem odpowiedzialność za to, co nagrają i zaprezentują światu. 

“Ikar” to dokument wciągający. Jego początek nie zapowiada tego, co stanie się w drugiej jego części. Z pozoru niegroźny eksperyment zamienia się w relacje z wydarzeń skupionych wobec doktora, który walczy o swoją prawdę. Film odniósł wiele sukcesów, o czym świadczy również liczne nagrody, m.in. Oscar w kategorii “najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny”.